ostatnio dodane

Wybrałem Beskid Niski na swój dom. Tak,tak. Mieszkam w Wysowej, ale na terenie całego Beskidu czuję się jak w domu. Wszystkie zakątki, które odwiedzam biegając, wędrując lub jeżdżąc na rowerze są zakątkami mojego domu. Tak gościnnego domu, że 14 października przebiegło przez jego próg około 500 biegaczy. Łemkowyna Ultra trail  to dla biegających „górali „coroczne zmagania z  jesiennym błotem Beskidu Niskiego i Bieszczad. We wcześniejszych edycjach biegałem Łemkowynę na dystansach 150 km i 70 km. Fajny bieg w doborowym towarzystwie. W tym roku razem udaliśmy się z Józikiem do Mochnaczki i pod Kozie Żebro, żeby filmować zmagania biegaczy. Szczególnie dopingowaliśmy Bartka i Mariana. Przyznam się, że po kilkunastu minutach fotografowania chciałem pobiec za zawodnikami. Wyłaniające się z mroku na tle…

Rowery

Stało się. Po 11 miesiącach jazdy na rowerze szosowym, nareszcie mogłem wsiąść na rower górski. Ta tak, jakby po wyjściu z głębiny zaczerpnąć świeżego powietrza i przepić zimnym piwem. Bosko ! Całość przeżyć dopełniała wspaniała pogoda. Ruszyłem za wcześnie i część trasy przebyłem w porannych mgłach, ale końcówka należała do słoneczka . Wrzucam parę zdjęć i filmiki z trasy dla zachęty. Szlaki czekają na Was. Dzisiaj – co już mnie…

Tego roku jesień jest wyjątkowo łaskawa dla rowerzystów. Z Sebastianem skorzystaliśmy z pięknej pogody i wyruszyliśmy na od dawna planowaną trasę. Zaczęliśmy od podjazdu na Jaworzynkę, dalej Obicz, Przełęcz Wysowska, Staviska, Hrb, Jawor, Ostry Wierch, Ropki, Hańczowa, Kozie Żebro i powrót do Wysowej. Przez całą drogę zatopieni byliśmy w ciepłych kolorach jesiennego lasu. Ruszyliśmy niebieskim szlakiem wzdłuż potoku Medvidek   na przełecz (25 min.), gdzie na wysokości dużego placu na…

Drugą naszą przygodą rowerową podczas pobytu w Himalajach Indii był zjazd z czterotysięcznika. To była jazda. Podjechaliśmy  rowerami pod wierzchołek leżący opodal Shanti Stupy w Leh do wysokości 3850 m . Ścieżka momentami przysypana była dużymi luźnymi kamieniami. Powyżej nastromienie wzrosło. Podłoże było gładkie, twarde z piaskiem po wierzchu. Pchając rowery dość szybko osiągnęliśmy wierzchołek. Okazało się, że odległość przerasta możliwości naszego sprzętu fotograficznego. Mam nadzieję, że przedstawione poniżej zdjęcia,…

  Tym razem proponuję krótki wypad na Jaworzynkę. Trasa ma około 8 kilometrów i zajmuje 1 godz.40 min. Przewyższenie, jakie musimy pokonać to 356 metrów. Opisuję trasę ze startem w okolicy sanatorium Glinik. Powyżej sanatorium jedziemy drogami polnymi w kierunku potoku Medvidek, gdzie dołączamy do szlaku niebieskiego. Dalej szlakiem wzdłuż potoku, później żwirówką wyjeżdżamy na rozległą przełęcz pomiędzy Wysotą (764 m.) a Jaworzynką. Przebyty odcinek powinien zająć nam około 25…

Dzisiaj przejechałem trasę, małą pętlę Wysowej. Nazwa oczywiście wymyślona dla potrzeb stron, lecz może się przyjmie. Jej przebieg jest w miarę logiczny, jeżeli logiczne jest zadawanie rowerem z góry na górę i tak dookoła Wysowej. Zaczynamy drogą do Blechnarki lekko w górę. Przed cerkwią Kosmy i Damiana skręcamy w prawo. Jedziemy przez potok i dalej cały czas za drogą (szlak konny), aż do pięknej polany pokrytej kwiatami, z której rozciąga…

Wycieczki

Nareszcie!!! Pierwszego października wybraliśmy się na spacer Doliną Kieżmarską.  Prawie pełnym składem. W cieple jesiennego słońca weszliśmy w krainę bliskich nam Tatr Słowackich. Z Zielonego Stawu „wylewał się” w dół doliny dywan utkany z  kolorowych liści przeplatanych drzewami iglastymi. Wystarczyło wziąć w dłonie aparat  i… Tak na koniec Wam powiem, że…

18 października 2014 wyruszyłem z Józikiem na Rysy od strony Słowackiej. Jak zwykle prognoza pogody się nie sprawdziła. Miało być ładnie i było ładnie, tylko nie w górach. Mięguszowiecka Dolina jeszcze była w słońcu. W Żabiej Dolinie wisiały ciężkie chmury. Chłód ziejący z doliny gwarantował, że się nie spocimy. Dalej…

skitury

Szukałem dzisiaj pewnego zdjęcia. Bardzo ważnego dla mnie zdjęcia. Lubię gromadzić pamiątki więc obszar poszukiwań był ogromny. Karty pamięci, pendrivy, albumy, wreszcie pudełka i płyty CD. Lipa. Nie znalazłem tego co szukałem, ale natknąłem się na płytę CD z 2009 roku opisaną „ Połoniny, Folusz, Wysoka”. Przecież to muszą być…

12 stycznia 2013. To był dzień. Przesunięcie planowanego terminu pierwszego noworocznego wyjścia na tury z niedzieli na sobotę, okazało się strzałem w 10. Gdy zaparkowaliśmy auto w Blechnarce zapowiadał się piękny dzień. Od startu otaczały nas cudowne widoki ośnieżonych wierzchołków Lackowej, Jawora i Wysoty. O dziwo, Sebastianowi nie śpieszyło się…

O szóstej rano, w piękny marcowy poranek zawitaliśmy do Trzech Źródeł pod Krywaniem. Z wierzchołka Krywania spada Wielki Żleb Krywański. Łatwy technicznie ( 1) żleb, był celem naszych narciarskich zapędów. Jeżeli nie pójdzie się na skróty, planowany czas wejścia szlakiem wynosi około 4 godziny. My zrezygnowaliśmy ze szlaku i ruszyliśmy żlebem…

Piszę o niedawnej wycieczce na Lackową, lecz umysł mąci mi wygrana Agnieszki Radwańskiej z Szarapową. Ogromny sukces Agnieszki motywuje do cięższego treningu. Wracam do gór, ale fajnie było patrzeć jak Maria idzie do szatni . Pożegnanie sezonu turowego w Beskidzie Niskim musi mieć miejsce na Lackowej. W końcu to najwyższy…

Nareszcie udało nam się wybrać w góry większym zespołem. Zdzichu, Józik, Sebastian i ja doczekaliśmy się dobrych warunków śniegowych i ruszyliśmy ponownie na Busov. Nasze stałe miejsce startu na tej trasie, przeprawa przez potok obok cerkwi Kosmy i Damiana, udała się po lodzie (obecnie wymaga cholewiaków). Dalej po zmrożonym śniegu tuptaliśmy…

Your Adv Here

Unikanie ryzyka jest równie niebezpieczne, jak omijanie opatrzności.

Zdjęcie dnia

Your Adv Here