Archive for Listopad, 2014
Pod prąd Wełtawy, czyli Ironman po czesku
  Miałem zacząć ten wpis od słów: Dwa tygodnie po Biegu Rzeźnika udało nam się ukończyć  Ironmana w Pradze. Po wysłuchaniu wykładu Jacka Walkiewicza doszedłem do wniosku, że tym zdaniem utwierdzę młodszych ludzi w przekonaniu, że w życiu coś się udaje lub nie udaje niezależnie od naszego zaangażowania, determinacji, konsekwencji. Tak nie jest. Trzeba wyjść poza sferę komfortu, dążyć i nie odpuszczać. Często z Rychem mieliśmy jak pod prąd Wełtawy. Kontuzje, operacje, nocne treningi po pracy  i tak przez ostatnie dwa lata. Rysiek nie jeździł wcześniej na rowerze, ja byłem przeciwnikiem biegania. To można było nadrobić. Ale jak porzucić wino...
Bieg Rzeźnika – 111
Bieszczady, 20 czerwca 2014 111 to nie dystans jaki przebiegliśmy wraz z Witkiem pokonując 20 czerwca 2014 roku trasę Biegu Rzeźnika. Jak wiadomo, Bieg Rzeźnika to 78 kilometrów biegania z Komańczy do Ustrzyk Górnych. Magiczna liczba 111 to łączny wiek naszego zespołu. Wiele lat dojrzewaliśmy do wzięcia udziału w tej fajnej bieszczadzkiej imprezie. Razem z nami startowali w Rzeźniku Rychu z Marianem – już po raz trzeci –  oraz Jurek z Wieśkiem. W tak doborowym towarzystwie warto było spróbować. Start w Biegu Rzeźnika zaplanowaliśmy z Sebastianem. Wspólne treningi  biegowe odbywane jesienią w górach Beskidu Niskiego napawały nas optymizmem. Poruszaliśmy się...
Teryho Chata – fotorelacja
11 czerwca 2014 roku wybraliśmy się z Józikiem na Sławkowski Szczyt. Od Smokowca ruszyliśmy ostrym tempem i po kilku minutach dogoniliśmy trójkę słowaków, którzy przed nami wyruszyli na szlak. Uradowany naszym osiągnięciem zaczepiłem ich pytając, gdzie idą bo my walimy na Sławkowski. W tej samej chwili nasz plan legł w gruzach. Wesoły słowak miał na piersi odznakę straznika parku! Na Sławkowski można po 15 czerwca, to nie Polska – warknął do nas – oznajmiając jednocześnie, że ich celem jest Teryho Chata. Nie ufamy strażnikom parku. Poszliśmy do Teryho zakładając, że zaczają się na nas przy szlaku na Sławkowski. Mieliśmy intuicję....
1