07 maj 2011

The Author

Share

Zjazd i wyjazd na Kardung la – 5340 m/ Downhill from Kardung La – 5340 m
DSC_0186

W sierpniu będąc na trekingu w regionie Ladakh ( Himalaje Indii) przeżyliśmy z Józikiem i Zdzichem najciekawszą jak dotąd przygodę rowerową. Początek był banalny. Chłopcy wysłali mnie w jakiejś sprawie do centrum Leh (stolicy regionu). Mieszkaliśmy w pięknie położonej dzielnicy Changspa Był to trzeci dzień pobytu na wysokości 3500 metrów. Nagle zobaczyłem je w pełnym słońcu. Rowerki stały przed biurem podróży  ” Słoneczne Wakacje” i patrzyły na mnie. Musiałem podejść. Boss poinformował , że na następny dzień organizują wyjazd na najwyższą przejezdną przełęcz na świecie Kardung La na wysokość 5340 m a z niej zjazd rowerem  40 km w dół !!! . Tak naprawdę są jeszcze dwie wyższe przełęcze na granicy z Chinami, lecz trudno dostępne organizacyjne. Oczywiście od razu zapisałem naszą trójkę nie zważając na to , że jeszcze nie złapaliśmy aklimatyzacji. Do Lhari G.H. wracałem z sercem na ramieniu. Dotarło do mnie jaką głupotę palnąłem. Po trzech dniach 5340m. Jakie było moje zdziwienie, gdy Zdzichu i Józik przyjęli to bez problemów . Następnego dnia siedzieliśmy w autobusie z rowerami na dachu i jechaliśmy na naszą przełęcz. Po drodze podziwialiśmy wyczyny kierowców na krętej, prowadzonej  przez urwiska drodze oraz wraki autobusów, którym coś nie wyszło. Kilometr przed przełęczą spadł kamień na drogę wielkości auta. Dalej musieliśmy iść na piechotę. Wtedy poczułem, że  podjąć wysiłek  na wysokości 5340 m w czwarty dzień wyprawy nie będzie łatwo. Zdjęcia, uśmiech przez zęby bo we łbie szumi i w dół. Nie potrafię opisać jak mnie bolała głowa. Józik twierdził, że mu chlupocze. Byłem szczęśliwy jak dojechałem do Leh i oddałem rower. Tylko Zdzichu przeżył to spokojnie. Jednak wysokość zaliczyliśmy.

Fantastic downhill from Kardung La(5340m) , the highest motorable pass of the world. The view along the road was amazing. We were going down for about 40 km without pedalling. I had to work really hard during the long uphill though, but it was worth the effort:)

 

Józik na zjeździe z Kardung La

Józik na zjeździe z Kardung La

Auta

Auta

Kamień na drodze

Kamień na drodze

Zjazd Zdzicha

Zjazd Zdzicha

Zjazd z Kardung La

10 dni później, po wejściu na Stok Kangri, postanowiłem wjechać na przełęcz Kardung La. Wypożyczyłem białego Treka za 300 rupii. Wyruszyłem o czwartej nad ranem (SDM:)) z trzema litrami picia. Trasa nie jest trudna technicznie. Początkowo biegnie asfaltem, potem resztkami asfaltu wymieszanego ze żwirem , wreszcie po kamieniach.  Jedyny problem to 40 kilometrowy stały podjazd. Niewiele jest miejsc , gdzie można na chwilę przerwać pedałowanie. Po drodze minął mnie jadący „ pierdawką” chłop obdarowując spalinami na parę minut podjazdu. Kląłem na niego przez pół godziny, zresztą zupełnie niepotrzebnie. Prawdziwa „atrakcja” miała nastąpić , gdy zaczęły mijać mnie ciężarówki. Te to mają rury. Powyżej bazy wojskowej  w  South Pullu wszystko się uspokoiło. Baza jest jednocześnie punktem kontrolnym, na którym sprawdzają zezwolenia na wjazd na przełęcz. Wjazd na Kardung La oczywiście kosztuje. W urzędzie teoretycznie niewiele, lecz nie powiodła się próba samodzielnego załatwienia permitu . Pojedynczych osób nie przyjmują i grzecznie odesłali mnie do agencji, gdzie zapłaciłem za kwitek 100 rupii. Niestety nie wiedział o tym wszystkim Japończyk , który na swym wspaniałym rowerze ( własnym) chciał zaliczyć błyskawiczny wjazd na przełęcz. Zawrócili biedaka z powrotem. Wczesna pora startu to był dobry pomysł. Do wysokości 4600 dotarłem w miarę sprawnie, słońce wyszło lecz nie było gorąco . Wysokość robiła swoje. Jeszcze fajne spotkanie z Francuzem jadącym Jeppem. Wyskoczył z samochodu , pełen euforii coś wykrzykiwał. Dopiero po chwili udało mi się go poprosić, żeby przeszedł na zrozumiały dla mnie język i dowiedziałem się , że kocha jazdę na rowerze i gratuluje mi podjętej próby. Na koniec chciał mi dać czekoladę i napoje. Strasznie fajny facet. Po 7 godzinach i 3 minutach byłem na górze. Parę fotek i na dół. Teraz to była jazda. Bez bólu głowy tylko szybkość. Na koniec wspomnę (szczególnie ważne przed zakrętem o słabej widoczności), że tam chłopaki jeżdżą po lewej stronie …

Wstaje dzień nad Leh

Wstaje dzień nad Leh

Trochę jaśniej

Trochę jaśniej

Baza wojskowa

Baza wojskowa

Panorama Ladakh widziana z trasy

Panorama Ladakh widziana z trasy

Na 5 tysiącach

Na 5 tysiącach

Na przełęczy Kardung La

Na przełęczy Kardung La

Trasa podjazdu - jasny zygzak

Trasa podjazdu – jasny zygzak

Trasa podjazdu - jasny zygzak

Trasa podjazdu – jasny zygzak

 

 

marek 4 Comments
4 Comments
  1. Przełęcz ma 5602 m. Dziwię się, że ktoś tam był i takie bzdury pisze

    • Bardzo bym chciał, żeby przełęcz miała 5602 metry. Byłem na niej 5 razy, w tym cztery razy rowerem. Wysokość 5602 m podawana przez agencję organizującą zjazdy z przełęczy to wysokość sąsiadującego z przełęczą wierzchołka. Mam szacunek dla ludzi gór, więc nie mogę zamieszczać błędnych informacji. Chociaż trochę kusi te 5602m :)

  2. PS a Magnu właśnie jest w Kenii :D

  3. Hey czytam i kawałek o kamieniu i francuzie wydaje mi się dziwnie znajomy :D Chłopaki super was widzieć znowu!!!!! Ja w tym roku byłem b zapracowany ale na następny planuję zrealizować plan Enfieldem do Polski – może chcecie się przyłączyć albo spotkać gdzieś na trasie? jak by co mail awdx1313@gmail.com

You must be logged in to post a comment.